Facebook

Wspomnienia i opinie

Szpital Centrum Narodzin MAMMA

Poniżej przedstawiamy opinie i wspomnienia z porodów w Centrum Narodzin MAMMA.

Ponieważ miałam tę niewątpliwą przyjemność bycia pierwszą pacjentką Centrum Narodzin MAMMA, chciałabym podzielić się swoimi wrażeniami. Zacznę od tego, że hasło przewodnie Centrum: Atmosfera domu, bezpieczeństwo szpitala, jest w 100% trafione. Atmosfera, którą tworzą przede wszystkim kompetentni i niezwykle serdeczni pracownicy Centrum sprawia, że mimo lęku i stresu związanego z porodem odczuwałam naprawdę duży spokój i komfort psychiczny. Każdy członek personelu dokładał wszelkich starań, abym przeżyła swój pierwszy poród jak najlepiej, zapewniając przy tym mi i mojemu mężowi bardzo dużo intymności, co również potęgowało ową domową atmosferę. Miałam wykonane wszelkie niezbędne badania, przeprowadzone w nowocześnie wyposażonych gabinetach na specjalistycznych sprzętach, dzięki czemu dokładnie wiedziałam, jak krok po kroku postępuje akcja porodowa i co się dzieje z moim synkiem. Sam poród odbył się na doskonale wyposażonej sali porodowej (na której korzystałam z piłki, worka sako, wanny itp.) w nastrojowej atmosferze (przy świeczkach i łagodnej muzyce). Towarzyszyła mi wspaniała pani położna, dzięki której udało mi się znieść trudy kilku godzin porodu, a przede wszystkim uniknąć cesarskiego cięcia, którego bardzo nie chciałam. Mój synek przyszedł na świat drogami natury i jemu także udzieliła się niezwykła atmosfera Centrum – od pierwszych chwil wyglądał na bardzo szczęśliwego, tak jak i jego rodzice ;-) Opowieści koleżanek, rodzących w różnych szpitalach, o tym, jak trudne są pierwsze godziny po porodzie, gdy trzeba zająć się maleństwem, w moim przypadku zupełnie się nie sprawdziły. Zostaliśmy z synkiem objęci tak wspaniałą opieką, że nawet nie zauważyliśmy, kiedy nadszedł czas powrotu do domu. Robiliśmy to z łezką w oku, bo w Centrum czuliśmy się nie tylko jak w domu, ale i jak w rodzinie. Otrzymaliśmy bardzo ważne dla świeżo upieczonych rodziców wsparcie psychiczne, dostaliśmy mnóstwo przydatnych rad i wskazówek. A kiedy już wróciliśmy do domu, wiedzieliśmy, że w każdej chwili możemy zwrócić się o dalszą pomoc do personelu Centrum, co dało nam ogromne poczucie bezpieczeństwa w pierwszych dniach opieki nad synkiem. Cała nasza trójka serdecznie dziękuje całemu personelowi Centrum – dzięki niemu swój pierwszy poród wspominam jako niezwykłe, cudowne przeżycie. A wszystkim przyszłym mamom z całego serca polecam poród w Centrum Narodzin MAMMA!!!

Iwona Czerkasow

Dzień, w którym dowiedziałam się, że jestem w ciąży to niewątpliwie najpiękniejszy dzień mojego życia. Niestety, radość następnych miesięcy psuło mi nieco widmo zbliżającego się porodu. Żadna ze znanych mi mam nie wypowiadała się dobrze na temat TEGO DNIA. Moje złe przeczucia potwierdziły się, kiedy w 36 tygodniu ciąży trafiłam na oddział patologii ciąży jednego ze szczecińskich szpitali. To, co tam zobaczyłam i przeżyłam utwierdziło mnie w przekonaniu, że nie mogę zdać się na przypadek, że muszę zapewnić swojemu synkowi najlepsze warunki do przyjścia na świat. Dzień po wyjściu ze szpitala umówiłam się na wizytę w Centrum Narodzin Mamma. I od razu wiedziałam, że tu właśnie chcę urodzić mojego syna. Z miejsca odzyskałam spokój. Dwa tygodnie później w Mammie urodził się Krzyś. Chciałabym obudzić się kiedyś w kraju, w którym wszystkie oddziały położnicze będą wyglądały jak Centrum Narodzin. Chciałabym obudzić się kiedyś w kraju, w którym na oddziałach położniczych będą pracowały takie zespoły medyczne, jak ten w Centrum Narodzin. Myślę, że należę do bardzo nielicznych kobiet, które mogą powiedzieć, że dzień porodu był wspaniały. Dla mnie był to drugi najpiękniejszy dzień w życiu. Ja i mój syn przebywaliśmy w komfortowych warunkach, ale jeszcze ważniejsze było to, że otaczali nas wyjątkową opieką wyjątkowi ludzie – lekarze, położne. Wszystkim przyszłym mamom życzę, żeby mogły spotkać na swojej drodze tak wspaniały personel medyczny a wspomnienie porodu wywoływało łzę wzruszenia a nie przeżytej traumy.

Iwona Walczak

Centrum Narodzin Mamma szczerze polecam wszystkim przyszłym mamom, które pragną w sposób bezpieczny i komfortowy oraz w przyjaznej i pełnej troski atmosferze przyjąć na świat swoje największe szczęście. Fachowa i życzliwa obsługa. Wykwalifikowani lekarze na najwyższym poziomie. Cały personel charakteryzuje pełen profesjonalizm oraz empatyczne podejście do pacjenta. Opieka nad mamą i dzieckiem trwa przez całą dobę. Życzę każdej kobiecie takiego wspaniałego miejsca na poród, bo co jest ważniejsze niż nasze maleństwa, które zasługują na godne przyjęcie na świat. Szczerze polecam!!!

Kasia M.

Dziękujemy wszystkim za opiekę i wsparcie w tych ciężkich i zarazem najpiękniejszych chwilach życia. To cudowne miejsce, gdzie pracują wspaniali ludzie, polecam każdej przyszłej mamie.

Monika Wróblewska

Wspaniałe miejsce, opieka na najwyższym poziomie, serdeczność poczucie komfortu i bezpieczeństwa. Polecam to miejsce z czystym sumieniem.

Dagmara Kozakiewicz

Dwa miesiące temu przez cesarskie cięcie w Centrum Mamma na świat przyszła moja mała córeczka. Miałam szczęście rodzić w Mammie, gdzie w pełni zaakceptowano mój plan porodu, a wiem że w zwykłym szpitalu nie byłoby takiej możliwości. W Centrum zostałyśmy otoczone najlepszą opieką przez lekarzy, dzięki którym czułam się naprawdę bezpiecznie. Serdecznie dziękuję Paniom położnym, które zajmowały się mną i córeczką podczas naszego pobytu w Mammie. Dzięki klinice dzień 29 listopada stał się najpiękniejszym dniem w moim życiu. Wszystkim przyszłym mamom polecam poród w Centrum Narodzin Mamma :)

Ola Wójcik

Nasz poród to przykład z jednej strony tego, jak trudno poród dokładnie zaplanować, ale z drugiej – jak dzięki superpołożnej można rodzić „po ludzku”, mimo scenariusza który nie układał się tak jak sobie go z mężem wcześniej zaplanowaliśmy. To właśnie Centrum Narodzin Mamma stało się magicznym miejscem narodzin naszej córeczki  – Tosi. Magicznym bo pełnym życzliwości, domowej atmosfery i szacunku jaki kobieta czuje przez cały czas pobytu w Mammie. Czuliśmy, że nie tylko ja i dziecko, ale także mąż jest ważny. Dziękujemy naszym położnym pani Agnieszce i Danusi i wszystkim innym, które przez te kilkanaście tak ważnych dla nas godzin otoczyły nas swoją troską. Tośka rośnie jak na drożdżach i już mało co przypomina małego człowieczka z tego jednego z pierwszych w jej życiu zdjęć. PS. Już nie wyobrażamy sobie porodu gdzie indziej!

Marta Muskała

Miałam przyjemność rodzić w Centrum Narodzin MAMMA, nie żałuję i nigdy nie będę żałować wydanych pieniędzy. Moim dzieckiem i mną opiekował się najlepszy zespół medyczny w Szczecinie. To najlepiej „zainwestowane” przeze mnie pieniądze w życiu.

Iwona Wójcicka

Centrum Narodzin Mamma polecam każdej przyszłej mamie, która nie wyobraża sobie porodu oraz pierwszych dni z maleństwem spędzać pod opieką przypadkowych osób. Cieszymy się, że w tej najważniejszej dla nas chwili dostaliśmy 200% uwagi, a rzetelna medyczna opieka szła w parze z ciepłą, rodzinną atmosferą.

Olga Kuchta

Z przyjemnością dzielę się swoimi wrażeniami z pobytu w grudniu 2013r. w Centrum Narodzin Mamma. Już pierwsza wizyta w tym wyjątkowym miejscu nie pozostawiła żadnych wątpliwości, że właśnie tu będę chciała urodzić moją córeczkę. Profesjonalnie wyposażone gabinety i sale porodowe, sterylna czystość oraz zachęcający, życzliwy i profesjonalny personel to dopiero początek. Cały sztab profesjonalistów lekarzy dbał o to, by poród przebiegł szybko, bezboleśnie i bezpiecznie, a po narodzinach panie położne czuwały przy mnie i mojej córeczce dzień i noc, służąc pomocą, poradą i wsparciem emocjonalnym. Ośrodek jest zamknięty, ilość osób odwiedzających jest bardzo limitowana, stąd też cisza, spokój i bezpieczeństwo są zagwarantowane. Cały zespół tworzący Mamme zasługuje na nasze najwyższe wyrazy wdzięczności! Do Mammy chce się wracać – jak do mamy!

Mama Mai Stanowski

To najpiękniejsze miejsce naszego życia. Tu, w piątek 13 -ego odmienił się nasz świat. To właśnie cudowny zespół, cudowne miejsce i cudowne przeżycie narodzin naszego drugiego dziecka odczarowało mroczne wspomnienie pierwszego porodu. Polecam, polecam i jeszcze raz polecam każdej kobiecie, każdej rodzinie i pod każdym względem!

Emilia Michaluk

Najwspanialsze miejsce na świecie, to tutaj razem z mężem mogliśmy się cieszyć z narodzin naszego syna Nikodema. Zostaliśmy otoczeni troskliwą opieką, przez cały zespół. Jeszcze raz serdecznie dziękujemy i pozdrawiamy! :)

Paulina Krupińska

Centrum Narodzin to wspaniałe kameralne miejsce aby przywitać na świat swój największy skarb – własne dziecko. Pomimo lekkiego stresu jaki przeżywałam przed samym terminem narodzin, personel Mammy stworzył mi w trakcie porodu i co najważniejsze po porodzie wspaniałe warunki. Cały czas w trakcie tych chwil mógł mi towarzyszyć mąż, co uważam za niezwykle istotny fakt. Najwięcej serca i wyrozumiałości otrzymałam od Pani położnej Barbary Trokowskiej, gdyż ona była ze mną przed w trakcie i po porodzie, to ona pokazała mi w spokojny i wyrozumiały sposób wszystkie najistotniejsze rzeczy przy opiece nad moim Skarbem, dzięki niej nie czułam żadnego niepokoju. Bardzo dziękuję również Pani D.Rast za opiekę w kolejnym dniu, za niesamowite poczucie humoru i wyrozumiałość. W tym miejscu dziękuję również Panu doktorowi Uzar – za świetne podejście i uspakajające działanie:), dr. Kałużyńskiemu, wspaniałej Pani właścicielce Elwirze Berezowskiej, która okazała Nam cierpliwość, indywidualne podejście i troskę oraz wszystkim pozostałym osobom dzięki którym przyjście na świat Naszego dziecka i pierwsze dni razem były najpiękniejszymi w naszym życiu. Polecam i pozdrawiam.

Emilia Maria Zbucka

W życiu każdego człowieka jest kilka momentów, których się nie zapomina. Pierwszy pocałunek, oświadczyny, ślub… Jednak dla kobiety jest jeden szczególny „moment”, który nie tylko zapada w pamięć na całe całe życie, zmienia nas nie do poznania, ale i należy tylko do nas. Narodziny pierwszego dziecka. Żeby ta chwila była tą najpiękniejszą, żebyśmy po latach wspominały ją ze łzami wzruszenia, wiele zależy od samego porodu. A ten zaczyna się dużo wcześniej. Przygotowanie, opieka, przekazywanie informacji… W Centrum Narodzin Mamma w Szczecinie dostałam to wszystko i więcej. Personel był dobrze wykwalifikowany i pomocny „świeżo upieczonym” rodzicom jakimi byliśmy, jasno przekazano najważniejsze informacje, przez co czuliśmy się zdecydowanie pewniej na tych nieznanych nam wodach. Sama cesarka przebiegła sprawnie i profesjonalnie. Dla mnie jednak liczy się coś więcej niż „techniczne” przygotowanie. Atmosfera. Rodzinny nastrój można było wyczuć wszędzie, nawet posiłki były takie jak w domu. Razem z mężem mogliśmy być przy naszym Maluchu, w trójkę poznając siebie od samego początku. Wszystkie te detale z osobna, a w rezultacie jako całość porodu mojego pierwszego dziecka, sprawiło że mogę z całą pewnością powiedzieć, że mój poród był piękny. Życie Mojego Synka rozpoczęło się w cudowny sposób, a to dopiero początek! Dziękujemy!

Rodzinka Paprockich

37 tydzień ciąży, godzina 2:00… telefon do Centrum Narodzin MAMMA. Godzina 2:10 cała profesjonalna kadra była w 100% przygotowana na przyjście naszej córci. Przeprowadzenie wszelkich niezbędnych badań, w nowocześnie wyposażonych gabinetach, dzięki czemu dokładnie wiedzieliśmy, co się dzieje w danej chwili z naszą córcią. Opieka od strony najlepszego anestezjologa, przemiłej położnej czy też ginekologa i pediatry jako sztab najlepszych szczecińskich specjalistów, który otoczył nas troską i uprzejmością. I My – ja mój mąż i oczekiwanie na córcie. Godzina 6:27 na świat przychodzi nasz promyczek aż całe 2780 g i prawie pół metra długości. I ten moment zatrzymał się na kilka najwspanialszych sekund w moim życiu: pierwszy jej płacz, jej dotyk, łza mojego męża przy odcinaniu pępowiny i ta radość w oczach kadry. Kolejne dni mijały w rodzinnej atmosferze otoczono nas 24h opieką. Pierwsze kąpanie, pierwsze karmienie, pierwsze przewijanie i pielęgnacja córci. To były dla nas jako początkujących rodziców lekcje, które nie tylko udowodniły nam jak wspaniałe może być macierzyństwo, ale również ile miłości i zaangażowania wkłada się w każdą chwilę spędzoną przy maleństwie. Był to dla nas wyjątkowy czas spędzony w rodzinnej atmosferze. Każdemu życzę zaznania takiego szczęścia.
Bo nie można było czuć się bardziej bezpiecznie niż w Centrum Narodzin MAMMA…

Zuzanna, Luiza i Łukasz

Jak najbardziej polecam wszystkim przyszłym mamom!!! To tu 2 m-ce temu przywitaliśmy nasze CUDO:) Wspaniałe miejsce, świetna opieka, cudowna atmosfera, poczucie bezpieczeństwa – do tego wspaniałe i przesympatyczne położne, dzięki którym można poczuć się jak w domu, a nawet jak „na wakacjach”:)!! Nam podobało się tak bardzo, że byłam gotowa przedłużyć pobyt :)

Alicja D.

Za pieniądze można kupić dużo: ładne i dobrze wyposażone sale, profesjonalizm, dobry sprzęt, fachowość, ale domowej atmosfery i serca kupić się nie da – tutaj atmosferę tworzą ludzie z sercem na dłoni. I Wam właśnie dziękujemy za pomoc we wkroczeniu w rodzicielstwo. Serdecznie dziękujemy całemu zespołowi i pozdrawiamy. PS. Następne też w Mammie ;)

Agnieszka Szpura

Choć sama miałam dużo wątpliwości i stresów w związku z wyborem miejsca porodu to teraz z czystym sumieniem mogę polecić Centrum Narodzin Mamma każdej przyszłej mamie, dla której oprócz profesjonalnej opieki liczy się serdeczna, ciepła atmosfera, poczucie bezpieczeństwa i komfort, również ten psychiczny. Dzięki wsparciu i opiece jakimi nas otoczono, narodziny mojego synka i nasz pobyt w szpitalu mogę zaliczyć do jednego z piękniejszych wspomnień w moim życiu.

Anna J.

Faktycznie krótko na sali porodowej byliśmy:) ale nacieszyliśmy się wspaniałą opieką i pomocą ze strony całego personelu! My i nasza Córcia mieliśmy prawdziwie „miękkie lądowanie” i wspaniały start w rodzicielstwo:) Jeszcze raz DZIĘKUJEMY!!!

Beata Popielewicz

Muszę przyznać, że wcale nie przypuszczałam, że poród mojej córki będzie dla mnie tak wielkim przeżyciem. Ale chyba zupełnie inaczej przeżywa się narodziny własnych dzieci – kiedy jest się „w oku cyklonu”, a inaczej sprawa się ma kiedy widzimy jak moja córeczka, która przecież tak niedawno sama przychodziła na świat, teraz sama, pełna pozytywnej motywacji i zapału zmaga się z trudem i ciężko pracuje, przy wsparciu i zaangażowaniu swojego męża. I chociaż chyba każdy rodzic w takiej sytuacji chciałby pomóc, czy wręcz wyręczyć swoje dziecko, widząc ogrom wysiłku, a nawet bólu, to jednak wiadomo, że niewiele możemy pomóc i każdy musi sam osobiście przez to przejść. Bo właśnie tak stajemy się mamą i tatą. I wcale nie bez znaczenia jest miejsce i okoliczności, w jakich to się dzieje. Jestem szczęśliwa, że moja wnuczka przyszła na świat w miejscu, gdzie osoby otaczające rodziców i ich dziecko są uśmiechnięte i zaangażowane. Gdzie panuje atmosfera bezpieczeństwa, kompetencji i współpracy. Gdzie decyzje podejmowane są wspólnie z rodzącymi, którzy doświadczają akceptacji i wyrozumiałości i nawet obecność babci na porodówce nikogo nie dziwi. Mamma, to miejsce wymarzone pod każdym względem:
-cudowne kolorowe wnętrza (w niczym nie przypominające szpitala z białymi kaflami i jarzeniówką na suficie),
-doskonale wyposażone w nowoczesny sprzęt, w niczym nie ustępujący wielkim szpitalnym molochom,
-wspaniali ludzie uśmiechnięci i serdeczni, sprawiający, że czujesz się jak w domu wśród bliskich.
O takim miejscu marzyliśmy z mężem przygotowując się do narodzin naszych dzieci. Jesteśmy szczęśliwi, że nasza wnuczka mogła przyjść na świat w takim właśnie miejscu, otoczona najlepszą opieką.

Magdalena S.

Centrum narodzin Mamma to miejsce niezwykłe. 5 dni temu przyszedł tu na świat nasz drugi synek, teraz już w domu możemy tylko z sentymentem i odrobiną tęsknoty wspominać czas spędzony w Mammie. Byliśmy tam otoczeni wspaniałą opieką – bardzo dyskretną, ale zawsze gotową do pomocy. Serdeczni i zaangażowani lekarze i empatyczne kochane położne których troskę można przyrównać chyba tylko do opieki jaką otoczyłaby mnie w takiej sytuacji własna mama :) dziękuje całemu zespołowi szpitala, a zwłaszcza mojej pani doktor M.Jasiek oraz pani położnej Danusi której empatia, energia i poczucie humoru sprawiły, że czuliśmy się tak fantastycznie :)

Gosia Kiełbiewska

Wspaniała opieka, atmosfera, wyposażenie, 100% uwagi personelu na rodzącej. Mogę nawet powiedzieć że poród w Mammie to była czysta przyjemność :) bardzo polecam.

Natalia Seńko

Nie wyobrażam sobie, ze mielibyśmy spędzić Nasze wspólne pierwsze chwile gdzie indziej. Trudno opisać, jak bardzo jestem wdzięczna. Dziękujemy za pomoc, super opiekę i niezwykłą atmosferę domu. Na pewno wrócimy :)

Julia Gładysz

Kiedy dowiedziałam się, że po raz trzeci spodziewam się dziecka, wiedziałam, że chcę urodzić inaczej. Od poprzednich porodów 9 i 13 lat temu przeszłam długą drogę. Obydwa odbyły się w szpitalu. Obydwa standardowo przyspieszane oksytocyną a potem z użyciem innych środków farmakologicznych o których nawet mnie nie informowano, z nacięciem krocza (tak niefortunnie zrobionym że powstały rozległe pęknięcia), z przemocą słowną i szantażem emocjonalnym. Po obu porodach proces gojenia na ciele i duszy trwał bardzo długo. Miałam wrażenie że pozbawiono mnie czegoś bardzo cennego, że odebrano mi kontrolę nad moim ciałem i satysfakcję z trudu włożonego w urodzenie dziecka. Mimo, że porody położyły się cieniem na mojej psychice i ciele to jednak macierzyństwo tak pozytywnie mnie zakręciło, że zostałam Certyfikowanym Doradcą Laktacyjnym i Doulą.
Podczas szkoleń laktacyjnych i doulowych zobaczyłam jak może wyglądać prawdziwy, fizjologiczny poród. Powstała we mnie tęsknota, że mnie nie będzie dane doświadczyć czegoś tak pięknego. A jednak kiedy więc po raz trzeci zaszłam w ciążę wiedziałam, że wszystko będzie inaczej i dołożę wszelkich starań żeby było pięknie.

Czytaj dalej…

Całą ciążę czytałam pozytywne opowieści o porodach aby napełniać się dobrą energią. Starałam się utrzymywać ciało w dobrej kondycji: pływałam i uważałam na to co jem. Martwiłam się jednak, jak ono da radę będąc po takich przejściach. Co będzie ze starymi rozległymi bliznami…
Poszukiwałam przyjaznego miejsca i przyjaznych ludzi. Przestrzeni gdzie ja będę na pierwszym miejscu, gdzie moje decyzje będą uszanowane. Zależało mi aby poród był w 100% fizjologiczny, abym nie była poganiana, aby wszystko toczyło się naturalnie i w swoim tempie. Chciałam aby nikt nie podawał mi środków przyspieszających i znieczulających poród. Znalazłam takie miejsce: Centrum Narodzin Mamma. Zdecydowałam się na wodny poród.
29 lipca przyszedł czas porodu. Pierwsze skurcze pojawiały się ok. 18.00, ok. 19 telefon do Centrum. Czekają na mnie, wszystko w pogotowiu. O 21.00 ja i mój mąż jesteśmy na miejscu w Mammie. Cudowna atmosfera. Wszystkich znam, jest tak ciepło i serdecznie. Poczułam się bezpiecznie, jak w domu. Weszliśmy na salę porodową. Przebrałam się w swoją koszulę do porodu. Położna Basia w przerwie między skurczami delikatnie mnie zbadała. Rozwarcie wynosiło 4 cm. Pomyślałam, że jeszcze długa droga przede mną. Basia zgasiła nam światło, włączyła muzykę i zostawiła nas samych. To było wspaniałe, żadnych męczących procedur, wypytywania. Wszystkie ważne sprawy dotyczące zdrowia i ciąży, dokumentacja były załatwione przed porodem więc teraz tylko kilka pytań, założenie wenflonu i mogłam skupić się na skurczach. Brak przypadkowych osób. Tylko położna i my. Zresztą nawet i Basia jak zorientowała się że nie potrzebujemy jej pomocy pozwoliła nam zostać tylko we dwoje. Nikt nie zakłócał nam przebiegu porodu. W tamtych porodach był okropny ból tu i teraz, wszechogarniający, miażdżący. Ból który mnie paraliżował i przytłaczał, ograniczał działanie. Teraz świadomość, że skurcze przybliżają mnie do spotkania z moim dzieckiem pozwoliła mi na zupełnie inny ich odbiór. Były to raczej przypływy skoncentrowanej energii otwierającej moje ciało. Potrafiłam sobie z nimi poradzić. Wszystko robiłam intuicyjnie i nikt mi nie przeszkadzała ani niczego nie nakazywał. Chodziłam i jak pojawiał się skurcz opierałam się o sprzęt znajdujący się w sali porodowej lub zawisałam na moim mężu. Skurcze były coraz silniejsze i chciałam już tylko być ramionach mego ukochanego. Jego bycie i trwanie przy mnie było dla mnie bardzo wspierające. Czułam jak między nami dzieje się coś bardzo ważnego. Kolejne badanie rozwarcia przyniosło wynik 6 cm czyli poród postępował szybko. Basia powiedziała żeby jeszcze chwilę zaczekać i będzie napuszczać wodę do wanny. Skurcze zaczęły być silne, ale cały czas panowałam nad nimi. To co w takim naturalnym porodzie jest cudowne to to, że ciało pracuje w swoim rytmie. Jest skurcz ale jest i odpoczynek. Nawet jeśli skurcze są silne to przychodzi chwila wytchnienia tak potrzebna podczas ciężkiej pracy. Przed wejściem do wody rozwarcie wynosiło 9 cm i byłam już nieco zmęczona bardzo częstymi skurczami. Ciepła woda przyniosła mi ok. 10 minutową wspaniałą przerwę. Zaczęło się parcie a brakowało mi jeszcze pełnego rozwarcia. Basia podpowiedziała mi jak pracować z oddechem aby jeszcze nie przeć. A potem zaczęło się… To był najtrudniejszy moment porodu. Schodzenie malucha w dół było bolesne, to napieranie i napięcie. Uwalniałam z siebie mnóstwo krzyku… Kryzys przyszedł jak maluch wstawił się już główką zaczął napierać na krocze. Pomyślałam, że rozerwie mnie na kawałki i że nie dam rady. Musiałam w tym momencie postarać się nie przeć. To było trudne. Wszyscy jednak zapewniali mnie, że świetnie sobie radzę i że już widać główkę i że już blisko. Myślałam, że jak przepchnę główkę to najtrudniejsze będzie za mną. W końcu główka wyszła i miałam nadzieję że reszta szybko się wyślizgnie ale poczułam że cos twardego jakby zaklinowało się. Okazało się że mały utknął barkami i jeszcze był owinięty pępowiną. Jednak z pomocą Basi i jeszcze kilku silnym parciom udało mi się urodzić mojego syna o 23.42 czyli po niecałych 3h od przyjazdu do Centrum. Dostałam go szybko w ramiona. Był taki miękki i gładki i ciepły. Płakałam ze szczęścia, wzruszenia, emocji. Udało się, zrobiłam to. Ach…
Jednak maluszek miał problemy z oddychaniem i wkrótce przecięto pępowinę. Synek dostał się pod opiekę neonatologa. Natomiast ja opuściłam wannę aby urodzić łożysko. Wkrótce malutek trafił do mnie na piersi. Nie chciał jednak ssać. Był ciągle oszołomiony tym pobudzaniem go do oddychania i ciągle kasłał więc trafił w ramiona taty. Cały czas wszyscy razem byliśmy na sali, nikt nas nie rozdzielał. Łożysko odeszło a mnie zaopatrzono w 2 małe szwy. Nie pękłam na starych bliznach, nie byłam nacinana. Synek ważył 4180 i był największy z moich dzieci w momencie urodzenia a spowodował u mnie najmniej obrażeń.
Cudowny poród, cudowna woda podczas rodzenia, cudowna położna, która zadbała nie tylko o mego synka by się zdrowo urodził, ale również o to bym ja mogła urodzić dobrze, bez nacięcia.
O własnych siłach wyszłam z sali porodowej. Chwilę potem poszłam pod prysznic. Czułam się naprawdę wspaniale. Postanowiłam spróbować nakarmić maluszka. Usiadłam i jakież było moje zdziwienie – normalnie siedzę, nic mnie nie boli. Maleństwo cudownie się przyssało. Do pokoju zapukała położna z pytaniem czy chcę coś zjeść. Dostałam kanapki i sok malinowy, który smakował jak by to było coś zupełnie wyjątkowego.
Długo z mężem nie mogliśmy zasnąć… To był wyjątkowy czas. Zostaliśmy razem na noc. Szkoda że poprzednie porody nie były tak pozytywnym doświadczeniem, ale ten poród odczarował złe przeżycia i wspomnienia.
Chciałabym jeszcze powiedzieć o wspaniałych posiłkach – zawsze do syta. Po porodzie zwykle jest się głodnym i w szpitalu bliscy zawsze musieli coś donieść, tu pysznie i zdrowo.
Muszę też wspomnieć o tarasie…Wspaniale było móc z rodziną usiąść wśród lawendy, iglaków na świeżym powietrzu i podziwiać nowego członka rodziny.
Personel zawsze profesjonalny, przyjazny, pomocny i troskliwy.
Za wszystko to co wydarzyło się podczas ostatnich dni lipca w Centrum Narodzin Mamma bardzo, bardzo dziękujemy i gorąco polecamy wszystkim tym którzy chcą aby ich dzieci przyszły na świat w przyjaznej i bezpiecznej atmosferze, aby poród był dla nich niesamowitym i pozytywnym przeżyciem.

Małgorzata i Marek Szmygin

Kiedy dowiedzieliśmy się z mężem, że zostaniemy rodzicami nie posiadaliśmy się ze szczęścia. Chwile radości jednak przerwała myśl o porodzie. Z uwagi na to , iż moja mama nie wspominała dobrze swojej ciąży, porodu, a w szczególności opieki poporodowej, poród kojarzył mi się z przeżyciem traumatycznym, złym, okaleczającym kobietę. Dodatkowo oboje z mężem wysłuchaliśmy kilku smutnych i przerażających historii z sal porodowych od naszych znajomych. Nie chcieliśmy w takiej atmosferze-bólu, niepokoju, pośpiechu, lęku, niepewności -witać naszego dziecka. Szczęśliwie jeszcze przed ciążą, w kwietniu 2013 roku dowiedziałam się o Waszym Centrum Narodzin. Już wtedy poczułam (nie planując jeszcze ciąży), iż tam chciałabym urodzić ! 10 maja 2014 roku w Centrum Narodzin przyszło na świat Nasze największe szczęście. Mąż był ze mną przez cały poród. Czuliśmy się bezpiecznie, pewnie, jak w domu. Nie doświadczyliśmy niepokoju, lęku, nie było pośpiechu, nikt nas nie poganiał. Wszystko odbywało się według naszego tempa. Rodziliśmy razem-sami – co jakiś czas zaglądali do nas położna lub lekarz dla zbadania postępu porodu. Zostaliśmy otoczeni fachową i troskliwą opieką całego personelu przed, w trakcie i po porodzie. Już po narodzinach zostaliśmy razem w pokoju w trójkę- to było coś pięknego. Oboje z mężem bardzo pozytywnie wspominamy poród (pomimo bólu fizycznego). To było najpiękniejsze doświadczenie, jakie do tej pory przeżyliśmy. Bardzo często wracamy wspomnieniami do tamtych chwil przeżytych w Centrum Mamma z łezką w oku .Cytując mojego męża : „Czułem się tam jak w domu, nie jak w szpitalu i nie jak na sali porodowej. Trochę jakbyśmy pojechali na wakacje do tajemniczego miejsca, gdzie odnaleźliśmy i skąd przywieźliśmy NASZ CUD !”. Pragnę tą wypowiedzią rozwiać wątpliwości przyszłych mam o porodzie. Narodziny dziecka nie muszą być traumą, mogą być cudem i podróżą, w którą wybierają się dwie osoby, ale powraca się z niej już w trójkę ! I za ten CUD NARODZIN dziękujemy WAM ekipo Centrum Narodzin Mamma!

Łucja Wyrąbkiewicz-Dudko

28 listopada 2014 roku w Centrum Narodzin MAMMA przyszła na świat nasza córeczka Agatka :-) Fachowa opieka i naprawdę domowa atmosfera kliniki sprawiły, że moment narodzin był czymś niezwykle intymnym i wyjątkowym. Życzylibyśmy aby na każdym oddziale ginekologiczno-położniczym w Polsce panowały takie standardy. Serdecznie dziękujemy Pani Elwirze oraz całemu zespołowi lekarzy i położnych za stworzenie idealnych warunków dla narodzin naszej córeczki :-)

Marta i Jakub Wyczkowscy

Bardzo polecam zarówno szkołę rodzenia jak i poród w Mammie. Jesteśmy bardo zadowoleni z zapewnionej opieki jak i panującego tam domowego klimatu. Personel jest bardzo życzliwy i pomocny. Dziękujemy za uwzględnienie naszego zdania co do przebiegu porodu. Następny poród również planujemy w Mammie.

Katarzyna Błaszczyk

We arrived Jan 1st 2015 to born our baby. Thank you very much for the very good service of your staff. Everything was very friendly and professionell. We spend 2 very nice days there with our baby Sophia. Thank you very much.

Dagmara and Klaus

W dobie cyfryzacji, każda instytucja traktuję Cię jak numerek, niestety dotyczy to również szpitali. Wiem z doświadczenia, w czasie ciąży przebywałam w jednym z nich dwukrotnie. Choć pobyty trwały krótko to jednak wspomnienia nie należą do najprzyjemniejszych. Utwierdziłam się w przekonaniu, że to nie jest miejsce gdzie chcę urodzić swoje pierwsze dziecko. Gdy dowiedzieliśmy się o Centrum Narodzin Mamma, decyzja zapadła dość szybko: tam właśnie przyjdzie na świat nasza córcia Zosia. Nasza przygoda z Centrum zaczęła się od szkoły rodzenia, dzięki zajęciom mogliśmy zweryfikować całą naszą wiedzę o ciąży, porodzie i opiece nad maluszkiem. Pozwoliło nam to również na poznanie ludzi i miejsca. Zosia jest już z nami, a obecność mojego męża, doświadczonego i profesjonalnego personelu w czasie porodu sprawiły, że jeden z listopadowych, pochmurnych dni stał się najpiękniejszy w moim życiu. Młodzi rodzice, jeśli jeszcze nie podjęliście decyzji o tym gdzie ma przyjść na świat Wasz największy Skarb, nie wahajcie się dłużej: Centrum Narodzin Mamma to atmosfera domu i bezpieczeństwo szpitala. Polecamy i pozdrawiamy!

Zosia, Asia i Kamil

Nasza córeczka przyszła na świat w Centrum Narodzin Mamma w Szczecinie. Jesteśmy bardzo zadowoleni i polecamy każdemu. Centrum Narodzin Mamma to:
– bardzo miła i profesjonalna obsługa okołoporodowa,
– przyjazna atmosfera,
– komfortowe warunki zarówno dla matki i dziecka, jak i dla ojca,
– smaczne posiłki.
Bardzo miło wspominamy czas spędzony w „Mammie” i pozdrawiamy serdecznie cały personel.

Marzena i Łukasz Muńko

W kwietniu zostałam mamą. Oto moje wspomnienia z Centrum Narodzin Mamma:
(1) Przed porodem – pod koniec ciąży wymagałam nieco intensywniejszej opieki lekarskiej niż wcześniej. Każdy telefon do Centrum nie pozostawał bez odpowiedzi. Wizyty i badania były dostępne tak szybko, jak tylko byłam w stanie dotrzeć do szpitala. Nie musiałam stresować się długimi kolejkami, zastanawianiem się: czy mnie przyjmą, ile będę czekać, na kogo trafię.
(2) W trakcie porodu – od samego przyjazdu do Centrum lekarz i położna byli do mojej dyspozycji. Rzeczowo i profesjonalnie wspomagali mnie we wszystkim. Jednak, jak to w życiu bywa nie wszystko uda się zaplanować i pomimo starań z sn została podjęta decyzja o cc. W ciągu kilku chwil zauważyłam wokół siebie cały zespół medyczny. Objaśniono jak będzie przebiegać poród, co się będzie ze mną działo, co się będzie działo z dzidziusiem, co się będzie działo po. Na sali operacyjnej wszystko przebiegało profesjonalnie, byłam informowana co aktualnie jest robione i co będzie dalej. Dostałam od razu córeczkę, mogłam cieszyć się jej obecnością, a Mała zjadła swój pierwszy posiłek. Mąż był niemal cały czas przy mnie (oprócz sali operacyjnej).
(3) Po porodzie – opieka medyczna oraz opieka związana z naszym pobytem na najwyższym poziomie. Codziennie były wizyty lekarskie, do mnie i do Małej. Badania, szczepienia – wszystko tak samo jak w szpitalu publicznym. Podczas pobytu uzyskałam mnóstwo cennych porad jak opiekować się maluszkiem, jak karmić, jak zadbać o siebie. Warunki lokalowe i żywieniowe bardzo dobre. Pokój i łazienka do własnej dyspozycji. Nie musiałam martwić się o rzeczy dla Małej oraz dla siebie, wszystko było zapewnione.
(4) Po wyjściu do domu nie zostałam sama, wiedziałam że mogę zadzwonić i uzyskać pomoc przez telefon lub przyjechać na wizytę. Tak, też było. Obie potrzebowałyśmy pomocy i ją uzyskałyśmy.
(5) Koszty – potraktowałam opłatę za poród jak dobrze ulokowane pieniądze z wysoką stopą zwrotu z inwestycji :)

Dorota

Miałam przyjemność rodzić w Centrum Narodzin Mamma i był to najlepszy pobyt w szpitalu jaki można mieć. Opieka jest wspaniała a personel traktuje człowieka godnie i z szacunkiem. Nie ma możliwości aby coś poszło nie tak z tak dobrymi lekarzami. Pierwszego syna rodziłam w Świnoujściu w państwowym szpitalu to było straszne przeżycie. Każda kobieta która rodzi powinna być tak traktowana jak w Centrum Narodzin Mamma, warte jest to każdych pieniędzy. Pozdrawiam Panią Prezes Centrum Narodzin Mamma Elwirę Berezowską wspaniała kobieta.

Izabela Jabłońska

Jeśli ktoś zastanawia się gdzie rodzić, odpowiedź jest jedna! Tylko w MAMMIE! Jeśli którakolwiek z Pań ma wątpliwości, waha się, sądzi, że to jednak dużo pieniędzy – mówię szczerze, że chwile, opieka, warunki, atmosfera, przeżycia są tego warte! Mając porównanie porodu w szpitalu państwowym i w MAMMIE z ręką na sercu stwierdzam, że warto wydać te pieniądze, a nawet wziąć kredyt aby tak cudowny moment przeżyć w tak cudownym otoczeniu! Jeszcze raz pięknie dziękuję! – Mama Beata i Natalka :)

Beata Kasprzak

Miałam wielkie szczęście i przyjemność być pod opieką niezwykle profesjonalnych i serdecznych lekarzy oraz położnych w Centrum Mamma, którzy fachowo i bezpiecznie przeprowadzili mnie i dziecko przez skomplikowany poród, a później otoczyli najlepszą jaką można sobie wyobrazić opieką. Poporodowa opieka nad mamą i dzieckiem powoduje że kobieta w spokoju i poczuciu bezpieczeństwa, w otoczeniu zawsze służących pomocą i radą położnych rozpoczyna swoją nową rolę mamy. Bardzo dziękujemy wszystkim lekarzom, położnym, bo dzięki Wam mogliśmy przejść przez ten trudny a jednocześnie piękny czas szczęśliwie i bezpiecznie. Już teraz wiemy, że przy kolejnych ewentualnych porodach wybierzemy Centrum Narodzin Mamma!

Marta i Tomek

Najlepsze miejsce w regionie do zapewnienia spokojnego, bezpiecznego i szczęśliwego przyjścia na świat maluszka. Profesjonalny zespół oraz ciepła atmosfera, pozostawia bardzo dobre wspomnienia z tego najważniejszego dnia w życiu. Dziękujemy za opiekę i pozdrawiamy: Kacperek z rodzicami.

Lech Mytnik

Gdybym nawet bardzo chciała nie jestem w stanie przyczepić się do niczego. To był mój pierwszy poród i bardzo chciałam, aby uszanowano wszystkie moje decyzje, a Synek przyszedł na świat w godnych warunkach. Z niewątpliwych i istotnych plusów:
– nie udało mi się uniknąć nacięcia krocza, ale wiem i zostałam o tym poinformowana, że było to z powodu wskazań medycznych, bo Synek nie chciał się odpowiednio obrócić
– wszystkie interwencje medyczne były wykonywane za moją zgodą
– znieczulenie zewnątrzoponowe, które pozwala na swobodne poruszanie się
– cały zespół medyczny dostępny na zawołanie przez cały okres porodu
– bardzo dobre warunki lokalowe
– świetna opieka poporodowa
– położne doedukowane, stanowcze ale miłe, pomocne – zero namawiania na dokarmianie, przegrzewania maluchów i innych przestarzałych przesądów
– długie godziny odwiedzin (przy tańszym pakiecie od 12 do 18) i elastyczne podejście do nich
– możliwość wyboru terminu szczepienia oraz samej szczepionki przeciwko WZW B
Są to rzeczy, które były dla mnie podczas porodu i pobytu w Centrum najistotniejsze. O samej atmosferze nie muszę nawet chyba mówić – to miejsce to naprawdę cudowny wybór do przyjścia na świat potomka.

Gosia Promińska

Bardzo dziękuję za cudowna opiekę i pomoc w tym najpiękniejszym dla mnie dniu i mojego synka. Wszystkim Paniom położnym i całemu personelowi. Dziękuję dr Wawrzyniak za te całe 9 miesięcy i ten najważniejszy dzień.
Polecam wszystkim wybranie Centrum Narodzin MAMMA. Z całą przyjemnością tu wrócę :-) jeszcze nigdzie nie spotkałam takiej opieki i tak życzliwych osób. Dziękuję za cierpliwość i pomoc w te pierwsze 2 doby. Było cudownie :-) dziękuję jeszcze raz :-) do zobaczenia :-)

Monika Karbowniczek

W mammie urodziłam moje trzecie dziecko.
Lepszej opieki nie miałam w żadnym innym szpitalu.
Personel wykwalifikowany, miły i pomocny w każdej sytuacji. Miejsce godne polecenia dla każdej przyszłej mamy!!

Anna Wiśniewska

W Centrum Narodzin Mamma rodziłam swoje pierwsze dziecko i nie wyobrażam sobie porodu w innym miejscu. Duży plus szpitala to nowoczesne sale porodowe i operacyjne, przyjazne otoczenie i smaczne, domowe posiłki. Sam poród wspominam bardzo dobrze. Położna i pani doktor były przy mnie cały czas, wspierając i doradzając. Na bieżąco informowano mnie o przebiegu porodu, dzięki czemu nie tylko wiedziałam, co się dzieje ze mną i dzieckiem, ale także czułam się bezpiecznie. Po porodzie również otoczono mnie wspaniałą opieką. Sympatyczne, doświadczone i cierpliwe położne chętnie odpowiadały na moje pytania, dawały wskazówki, pomagały przy dziecku. Pobyt w Mammie wspominamy z mężem bardzo dobrze i z czystym sumieniem gorąco polecamy go wszystkim przyszłym rodzicom. To naprawdę wspaniałe miejsce. Oby więcej takich w Polsce.

Edyta

W Mammie urodziłam swoje drugie dziecko. Po tym porodzie nie wyobrażam sobie innego miejsca na przyjęcie nowego członka rodziny jak właśnie Centrum Narodzin Mamma. Pierwszy doświadczenia porodowe przeszłam w placówce państwowej gdzie nie ma czasu na pełną opiekę nad mamą i dzieckiem. Na marginesie to tym porodzie nie chciałam nawet słyszeć o drugiej ciąży. Gdy okazało się że spodziewam się drugiego dziecka swoją uwagę skierowałam na Mammę i nie usłyszałam nawet jednego złego słowa. Zaczęłam uczęszczać do szkoły rodzenia i z każdymi kolejnymi zajęciami wiedziałam że to jest właśnie to miejsce. Moja córeczka urodziła się w niedzielę drogami natury. Cały zespół był w pogotowiu i czekał na rozwój wydarzeń ;) Po porodzie tego samego dnia byłam w świetnej formie, pełna pozytywnej energii i szczęśliwa. Pobyt w szpitalu mogę porównać do pobytu w hotelu. Cisza, spokój , pełna pomoc personelu. Kto wie czy jeszcze kiedyś nie odwiedzę Mammy w roli pacjentki ;)

Marta

Jeśli rodzić to tylko w Mammie. Mimo, że od początku nasz plan porodu przebiegał inaczej niż to sobie wyobraziliśmy, takie wspomnienia są warte każdych pieniędzy:) Nigdy nie sądziłam, że z porodu można mieć aż tak pozytywne wrażenia. Podczas naszego pobytu w Mammie, mieliśmy wparcie wspaniałego i kompetentnego personelu ( w tym cudowne położne – P. Danusia i P. Renata:), który do swojej pracy podchodził z sercem i dzięki niemu początki macierzyństwa stały się banalnie proste:) Mój poród odbył się SN i już po godzinie śmigałam po pokoju a dzień później koleżanki, które wpadły w odwiedziny nie mogły nadziwić się mojej formy po porodzie. Z ciężkim sercem opuszczałam to miejsce po 2 dobach pobytu. Po opuszczeniu kliniki oczywiście przez cały czas możemy liczyć na wsparcie merytoryczne personelu. Z czystym sercem mogę polecić to miejsce a my na pewno tu wrócimy przy kolejnym dziecku.

Natiem

Cudowne miejsce, wspaniała domowa atmosfera i co najważniejsze profesjonalna opieka, która pozwala czuć się bezpiecznie i komfortowo. Nasza Kasia przyszła na świata 1,5 roku temu w „Mammie” i uważamy, że dokonaliśmy najlepszego z możliwych wyboru miejsca, gdzie nasza córeczka zawitała na świecie. Z pewnością kolejną ciąże i poród również powierzymy wspaniałemu Zespołowi Kliniki Mamma :)

Anna Komuńska-Aleksiuk

Dzisiaj wychodzimy z tego cudownego miejsca. I mam odczucie, jakbym wracała z wczasów. Pobyt tutaj mogę porównać do weekendu spędzonego w jakimś pensjonacie. Fantastyczna domowa atmosfera, opieka personelu przerasta najśmielsze oczekiwania. Poród przebiegł szybko, sprawnie w świetnym klimacie. Było i do śmiechu i łzy szczęścia.. I to wsparcie, które odczuwa się w każdej chwili. Inny świat.. Dziękujemy za każdą spędzoną minutę. Kora i mama.

Magdalena M. Ćwiklińska (21/07/2016)

Kiedy po raz drugi okazało się, że jestem w ciąży od razu wiedziałam jak chcę żeby wyglądał mój poród. Po pierwszej ciąży miałam straszny uraz do szpitala w moim mieście, przez indukowanie porodu, bo dokarmili mi dziecko i zniszczyli karmienie piersią, bo zabierali malucha zamykali drzwi, nikt nic nie tłumaczył położne były jakby za karę… Teraz wiedziałam albo poród w domu albo w Mammie. Godzinami siedziałam wertowałam stronę, opinie, pytałam Panie które tam rodziły. Nastał 30 tydzień czas zapisać się na wizytę. Ta odbyła się w 36 tygodniu. Przyjechałam do Mammy i wiedziałam to jest miejsce dla nas. Nasze miejsce na świecie na czas mojego porodu. Potem wizyty co dwa tygodnie. Dr Rawicka którą od razu pokochałam – rzeczowa, konkretna, obeznana… Wyliczyła mój poród na 7 lutego. Ostatnia wizyta na ktg 5 luty lekkie dwa skurcze, ale jak to stwierdziła dr Rawicka wiosny nam jeszcze nie czynią. Przyszła sobota wieczór, nieregularna czynność skurczowa, telefon do Mammy co robić, dostałam wspaniały instruktaż co i jak. Rano kolejny telefon jak się czuje, co się dzieje i kolejne porady. 7 luty godzina 17:30 skurcze co 7 minut od godziny. Dzwonię do Centrum wszyscy się już przygotowują na nasz przyjazd. Na miejscu cudowna Położna Pani Danusia zajęła się nami i wspierała, zaraz po nas przybył cały zespół. Zdecydowałam się na poród ze znieczuleniem. Anestezjolog to był czarodziej, nic nie poczułam, a wręcz udało mu się podać znieczulenie między dwuminutowymi skurczami. Poród poszedł błyskawicą, pomoc ogromna, wspaniałe wsparcie i cierpliwość. O 21:38 przywitaliśmy naszego synka. Od poczatku do końca mój poród był idealny… Wręcz taki o jakim zawsze marzyłam. Po porodzie było tylko lepiej, Położne które całujemy i pozdrawiamy uczyniły nasz pobyt wręcz wizytą w spa a nie po porodowym. Pomagały we wszystkim, wspierały, tłumaczyły, obserwowały i poprawiały przy pielęgnacji, ale wszystko tak byśmy nawet ich nie zauważali. Mamy w domku starszego synka i pobyt w Centrum dał nam duży wypoczynek i siłę na powrót z drugim maleństwem. Co wspominam najlepiej? Wszystko! Każda chwila w Mammie to komfort dla kobiety i nagroda za wydanie malucha na świat. Tu niczym się nie martwisz, bo wiesz że wsparcie jest cały czas czy przy karmieniu czy przewijaniu czy nawet przy huśtawce hormonalnej. To miejsce to magia i jesli kiedyś dane mi będzie jeszcze być w ciąży nie wyobrażam sobie rodzić gdzie indziej. Jeśli nie, wiem że każdej kobiecie którą znam polecę poród w Centrum Mamma bo każdej z nas tak godne warunki sie należą. Dziekujemy za wszystko, za wsparcie, ciepłe słowa, pomoc, opiekę i za to że jesteście!

Paulina, Wiesiek i Mały Maciek (poród 7/02/2016)

10.02.2016 w cudownym miejscu i wśród cudownych ludzi spełniło się moje największe marzenie (poród siłami natury po wcześniejszym cc) i na świat przyszedł mój drugi synek. Opieka, wsparcie i bezpieczeństwo jakie zapewnia załoga Centrum Narodzin Mamma jest na wagę złota. Czułam się bezpieczna. Czułam się zaopiekowana i wyjątkowa. A to wszystko w intymnej atmosferze, którą mogliśmy przeżywać razem z mężem. Dodatkowo sam pobyt w Mammie już po porodzie porównać można śmiało do wakacji :) Panie położne, wspaniałe, z uśmiechem i życzliwością służyły pomocą. To było jak sen. Wyjątkowy, intensywny, niezapomniany sen. I trochę żal, że to wszystko już za nami. DZIĘKUJEMY <3

Kamila, Robert i mały Julek (poród 10/02/2016)

Lepiej sobie wyobrazić nie mogłam… porodu, opieki i atmosfery. Polecam z całego serducha… następne na pewno również powitamy w ów miejscu!

Patrycja Łągiewka

15.01.2016. Na ten dzień miałam konkretny plan – sprzątanie szafy w korytarzu, odświeżenie drzwi i framug (instynkt wicia gniazda to potęga). Ja miałam taki plan, ale mój Synek miał inny i tak oto krótko po południu trafiliśmy do Centrum Narodzin Mamma – tego dnia skończyła się najpiękniejsza przygoda mojego życia, którą była ciąża i zaczęła nowa, jeszcze piękniejsza – bycie Mamą. Na czas porodu zostaliśmy otoczeni wspaniałą opieką, dzięki której śmiało mogę powiedzieć, że pomimo fizycznego bólu poród był dla mnie wspaniałym doświadczeniem. Czułam się bezpiecznie, wiedziałam, że ani mi, ani małemu Szymonkowi nic nie grozi. Nawet gdy zdarzyło mi się trochę spanikować położne oraz pani doktor, które mi towarzyszyły wiedziały jak mnie szybko ustawić do pionu i już chwilę później Szymon był na świecie. :) Po porodzie mogłam liczyć na cenne rady pań położnych, dobre słowo i przemiłe rozmowy – szpital żal było opuszczać :) Dziękuję, dziękuję z całego serca za „odczarowanie” tych wszystkich opowieści dziwnej treści i strasznych historii z sal porodowych – teraz już wiem, że to może być cudowne przeżycie i mam nadzieję, że jeśli z Mężem będziemy mieli to szczęście i zostaniemy rodzicami ponownie to na pewno znowu zawitamy w Mammie!

Agnieszka Grabowska-Ziętek (poród 15/01/2016)

Zobacz także galerię urodzonych u nas dzieci

GALERIA MALUCHÓW

Dowiedz się więcej o porodach w Centrum Narodzin MAMMA

PORODY